Łomża, ul. Sybiraków 86 218 36 28 / 512 638 758
Łomża, al. Legionów 502 381 041
Zambrów, ul. Mazowiecka 570 912 400
Profil na Facebooku Instagram Profil na YouTube
Blog Post

Droga do sukcesu, kreowana marzeniami!

zdrowie

Cosmeo powstało z marzeń – czyli osobista historia o dochodzeniu do sukcesu!

 Gabinet Cosmeo ma już 13 lat. Przez ten czas wiele się zmieniło – od wystroju wnętrz, przez zmianę oferty usług, lokalizację, koncepcję biznesu… – jedno pozostało niezmienne: zespół profesjonalnych pracowników zawsze gotowych do działania i niesienia pomocy klientom. Po 13 latach postanowiliśmy dla Was, Drodzy Klienci, wprowadzić pewne udoskonalenia. Wierzymy, że dzięki nim będziecie czuli się u nas jeszcze lepiej. Zanim jednak na dobre przywitamy nową, lepszą jakość, chcemy podzielić się z Wami garścią wspomnień właścicielki,  Ewy Grzegorczuk. Dedykujemy je szczególnie tym, którzy są z nami od początku i doskonale pamiętają pierwsze miesiące Gabinetu Cosmeo. Dziękujemy za wspólne lata i gorąco zachęcamy do kolejnych wizyt! 

 

Trudne dobrego początki, czyli o powstawaniu Gabinetu Cosmeo 

Jestem jedynaczką, przez swoich rodziców od małego byłam uczona samodzielności. Niezależność to dla mnie najwyższa wartość. W wieku 16 lat straciłam tatę i musiałyśmy z mamą same sobie radzić. Wtedy potrzeba niezależności umocniła się jeszcze bardziej, chciałam jak najszybciej być niezależna. 

Cosmeo powstało z marzeń… W 2002 r. uczęszczając do Studium Kosmetycznego na lekcji przedsiębiorczości miałyśmy za zadanie opisać swój wymarzony salon oraz zaprojektować logo. Wtedy właśnie powstało logo Cosmeo, które nie było co prawda profesjonalnie zaprojektowane, ale było „moje”. To była moja pierwsza szkoła kosmetyczna – cudowna szkoła,  która pozwoliła mi umocnić  miłość do kosmetyki. Wspaniali nauczyciele, kochana Pani Iwona i, co ważne, uczyłyśmy się wykonywania zabiegów na klientkach, obcych nam osobach. To nauczyło mnie kompleksowej obsługi klienta i pozwoliło na samodzielne prowadzenie gabinetu, zaraz po ukończeniu szkoły. Także otwierając  gabinet nie miałam żadnego doświadczenia zawodowego, ale miałam za to wielką świadomość tego, że wciąż muszę się uczyć, zdobywać nowe umiejętności. I tak robiłam. Początkowo w wynajmowanym lokalu świadczyłam podstawowe zabiegi takie jak manicure, pedicure, woskowanie, henna, przekłucie, uszu i makijaż. To właściwie była cała oferta gabinetu (zresztą widać na zdjęciu ze starą ladą cennik blaszany na ścianie;)) . Jako dziecko mówiłam mamie, że będę nauczycielem lub kosmetyczką. Plan udało się zrealizować w 200% – bo dziś wykonuje jeden i drugi zawód! 

 

Wsparcie najbliższych to podstawa!

Początki zawsze bywają trudne, zwłaszcza, gdy nie ma się dużego wsparcia. Młoda dziewczyna po szkole, bez doświadczenia, bez zaplecza finansowego – nikt nie wierzył w to przedsięwzięcie, nikt oprócz 1 osoby – mojej mamy! To wystarczyło:) Ona zawsze była i jest moim największym wsparciem. Dziś grono fanów mam oczywiście większe. Wiernymi kibicami są mój mąż oraz synowie, jednak to mamie zawdzięczam najwięcej. 

 

Jasne strony pracy w branży beauty 

Prowadząc gabinet – nauczyłam się życia. Gabinet to całe moje życie. To co dla mnie najważniejsze – nauczyłam się relacji międzyludzkich, na różnych poziomach… Pragnę, aby po wizycie w Cosmeo ludzie  wynosili ze sobą pozytywne emocje. Pracę w tej branży cenię najbardziej za to jak ogromnym motorem jest do rozwoju osobistego. Branża jest bardzo dynamiczna, rozwijająca się, nie pozwala spowalniać. Nawet od swojego męża niedawno usłyszałam, że życie ze mną jest bardzo dynamiczne.  Myślę, że to wynik w dużej mierze pracy w branży beauty. 

 

Czas na zmiany 

Mimo, że wiele historii związanych z gabinetem m.in historia logo – jest bardzo osobista, emocjonalna, to wierzę, że właściwą drogą jest oddanie się w ręce profesjonalistów. Dziś nie zrobię już wszystkiego „sama”. Cenię sobie ludzi z pasją, którzy znają się na swojej pracy, z zaangażowaniem ją wykonują. Staram się otaczać takimi osobami, bo wiem, że w ludziach  siła! 

Przełomowym, a zarazem bardzo miłym wspomnieniem był zakup własnego lokalu oraz możliwość jego samodzielnej aranżacji. To był moment kiedy poczułam się jeszcze bardziej niezależna. Cieszą mnie też  chwile, kiedy przyjmuję do zespołu nowe osoby, a później widzę jak wspaniale  rozwijają się . Wielką radość sprawiła mi ubiegłoroczna nagroda „Najlepszy salon kosmetyczny 2016” przyznana w konkursie ogólnopolskim. Uznanie innych to wspaniała sprawa a wiara w siebie to najbezpieczniejsza droga do sukcesu… cokolwiek on znaczy:) 

Douglas Babor